Drodzy Rodzice ! Jeśli zauważyliście u swojego dziecka problem związany z układem moczowym, a nie potraficie sami go rozwiązać - zapraszam na konsultację. Tylko dokładne zbadanie dziecka przez specjalistę pozwoli wykryć chorobę, ponieważ zdarza się, że objawy nie zawsze są typowe.
Wcześnie podjęta interwencja lekarska ułatwi wyleczenie schorzenia.
Więcej >>>
Dodaj pytanie
1. Szanowny Panie Doktorze!
Mój synek przyszedł na świat z wierzchniactwem i wynicowaniem pęcherza moczowego. Teraz ma 6 lat i za sobą dwie operacje, obie świetne. Od czasu ostatniej operacji minął już ponad rok i wszystko jest (odpukać) wspaniale. Byliśmy ostatnio na kontroli i lekarza prowadzący nie mógł się nadziwić, że Mały ma takie świetne wyniki i przez rok nie było ani razu żadnego zakażenia, moczenia ani innych problemów. Mały miał wykonane badanie gdzie siusiał do specjalnej toalety podłączonej do aparatury, na której widać było ile pęcherza zostało opróżnione i jaki jest strumień moczu. Niestety nikt mi nie powiedział przed badaniem co ma na nim wyjść, a Mały jest żywym srebrem i kręci się wokoło nawet siusiając,więc wynik nie wyszedł za szczególny.Poza tym po zabiegach Mały ma totalną blokadę psychiczną (jest pod opieką psychologa) jak tylko przekracza próg szpitala wszystko mu się blokuje, natychiast zaczyna się moczyć,albo co 5 minut biega do łazienki, nie dostaje histerii, ale ze strachu po prostu przestaje mówić. Lekarz na konsultacji stweirdził, że w takim razie zrobimy cystoskopię, ale ja nie mam do tego przekonania, tym bardziej, że lekarz też chyba go nie miał. Boję się, że coś się stanie - coś mu tam pęknie, poluzuje się, sama nie wiem. Czy to badanie niesie ze sobą jakiekolwiek zagrożenie? Nie mam przekonania czy to badanie jest takie konieczne - skoro wszystko jest w porządku i nawet ostatnie badania moczu są podręcznikowe, to jaki to ma sens??? Może powinnam powtórzyć mu badanie, na podstawie którego skierowano go na cystoskopię, czy wie Pan może jak to badanie się nazywa? Będę wdzięczna za pomoc, bo nie wiem już co mam robić. Nie chcę sprawiać dziecku niepotrzebnego bólu, tym bardziej, że po cystoskopii na pewno będę co najmniej przez miesiąc musiała znów konsultować go psychologicznie - bardzo źle znosi narkozy, nawet te krótkie i nie może dojść do siebie pschicznie po jakimkolwiek badaniu inwazyjnym. Witam,
Badanie, o które Pani pyta nazywa się badaniem przepływu cewkowego. Ze zrozumieniem przeczytałem Pani uwagi i wątpliwości i sądzę, że powinna Pani ten problem omówić i wyjaśnić z lekarzem prowadzącym. Ja nie mam dostępu do pełnej dokumentacji lekarskiej syna, więc nie czuję się upoważniony, aby sugerować jakie dalsze postępowanie powinno być wdrożone, tym bardziej , że (jak sama Pani stwierdza) dotychczasowy wynik leczenia prowadzonego przez macierzysty ośrodek jest świetny.
Z poważaniem,
M. Śmigielski |
2. Witam
Jestem mamą dwutygodniowej dziewczynki. Po porodzie okazało się że mała ma wierzchniactwo niecałkowite dostaliśmy skierowanie do Warszawy, chciałam się dowiedzieć coś na temat tej wady ale w przypadku dziewczynek jest strasznie mało informacji co do ewentualnego leczenia i szans na wyleczenie. Bardzo się boję że w tej sytuacji jest to wada której nie da się usunąć. Proszę o jakieś informacje na ten temat.
Pozdrawiam Witam,
Każdy przypadek wierzchniactwa jest inny. Wada może występować z nietrzymaniem moczu lub bez nietrzymania. Jest wiele postaci pośrednich. Konieczne jest dokładne zbadanie dziecka i wykonanie badań obrazowych, dlatego proszę cierpliwie czekać na konsultację dziecka w Warszawie i wówczas tam uzyska Pani informacje na temat schorzenia córeczki.
Z poważaniem
M. Śmigielski |
3. dzień dobry mam pytanie do pana doktora .Mój syn urodził się z wrodzoną wadą wierzchniactwa oraz nietrzymaniem moczu bo okazało się że zwieracze wogóle niefonkcjonują ,przeszedł kilka zabiegów i operacji ale nadal nietrzyma moczu czy jest jakiś sposób żeby zwieracze zaczły funkcjonowac proszę o odpowiedz i dziękuje Witam,
Przeważnie u dzieci z wierzchniactwem występuje nietrzymanie moczu. Aby uzyskać trzymanie wykonuje się różne operacje. Ponieważ syn "przeszedł już kilka zabiegów i operacji" wobec tego bez możliwości zbadania pacjenta i wglądu w pełną dokumentację leczenia nie jestem w stanie wypowiedzieć się na zadane pytanie.
Z poważaniem
M. Śmigielski |
4. Szanowny Panie Doktorze
Mamy prośbę o to aby choć pokrótce uświadomił nam Pan na ile wada wierzchniactwa jest poważna tj. jakie wiążą się z nią konsekwencje dla dalszego rozwoju dziecka jak i dorosłego już później człowieka (oczywiście po leczeniu operacyjnym). Z tego, co sam wyczytałem występuje znaczne prawdopodobieństwo nietrzymania moczu, a jak wyglądają sprawy płciowe bo z tego co zrozumiałem to w przypadku Mikołaja - "siusiak" nie pełni obecnie żadnej funkcji? Próbujemy też zrozumieć na czym w istocie polega nietrzymanie moczu i czy jego to dotyczy. Mikołaj nie siusia prawidłowo ale pielucha przy przebieraniu często jest wolna od moczu. Inaczej mówiąc, co świadczyłoby o nietrzymaniu moczu jeśli to w ogóle na chwilę obecną jest istotne?
Chcielibyśmy też zapytać, czy podejmie się Pan leczenia naszego synka a jeśli tak to jakie badania powinniśmy wykonać przed wizytą u Pana, jak taką wizytę umówić i czy długo czeka się na pierwszą (jak się domyślam, jedną z wielu) operacji? Chcę też zapytać czy na chwilę obecną oprócz zdjęć, które przesłałem, wynik badania USG dałby szerszy pogląd na stan Mikołaja, czy raczej poczekać z tym do wizyty u Pana o ile rzecz jasna, zgodzi się Pan pomóc naszemu synkowi?
Witam,
Wiele informacji o wierzchniactwie znajdą Państwo na stronie http://zum.org.pl/1.2.19.html., a jeśli chodzi o leczenie to proponuję CZD w Warszawie.
Z poważaniem
Mieczysław Śmigielski |
5. Witam
mam pytanie czy jest to możliwe, czy zna Pan przypadki dziewczynek z wierzchniactwem po przebytych operacjach trzymają mocz i nie muszą do końca życia chodzić w pieluchach? chciałabym wiedzieć tak czy nie?
pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź. Witam,
Jest to możliwe, ale bardzo trudne do osiągnięcia i nie zawsze się udaje.
Z poważaniem
Mieczysław Śmigielski |
|
O mnie

Przyszedłem na swiat 17 lutego 1952 roku. Studia na Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Warszawie ukończyłem w 1976 roku i zostałem zatrudniony w Centrum Zdrowia Dziecka. Po ukończeniu stażu podyplomowego, w latach 1977 - 1980 byłem oddelegowany do Kliniki Chirurgii Dziecięcej Centrum Kształcenia Podyplomowego WAM, gdzie pod kierunkiem profesora Zygmunta Kalicińskiego ukończyłem specjalizację I stopnia w zakresie chirurgii dziecięcej. Od 1981 r. byłem asystentem w Klinice Chirurgii, a potem w Klinice Urologii Dziecięcej CZD. Specjalizację II stopnia z chirurgii dziecięcej uzyskałem w 1984 r.
Więcej >>> |