Drodzy Rodzice ! Jeśli zauważyliście u swojego dziecka problem związany z układem moczowym, a nie potraficie sami go rozwiązać - zapraszam na konsultację. Tylko dokładne zbadanie dziecka przez specjalistę pozwoli wykryć chorobę, ponieważ zdarza się, że objawy nie zawsze są typowe.
Wcześnie podjęta interwencja lekarska ułatwi wyleczenie schorzenia.
Więcej >>>
Dodaj pytanie
1. czy może mi pan przyblizyć problem prącia pogrążonego choć trochę..nie moge znaleźć szczegółowych informacji w internecie. czy jest to poważna operacja (jeśli będzie zalecana)itp.czy mogą byc jakieś powikłania, więcej operacji. czy ma to wpływ na rozwój siusiaka.cokolwiek więcej na ten temat.
Pozdrawiam Serdecznie. Witam,
Prącie pogrążone jest normalnie rozwiniętym prąciem, tylko ukrytym w obfitej poduszce tłuszczowej okolicy spojenia łonowego. Skóra u podstawy trzonu prącia nie jest zakotwiczona do powięzi głębokiej podbrzusza. U otyłych chłopców nadmiar tkanki tłuszczowej może całkowicie zakrywać prącie. Oglądaniem nie stwierdza się w ogóle zarysu trzonu prącia, jednak w badaniu palpacyjnym daje się wyczuć normalnie rozwinięty trzon i żołądź o wymiarach odpowiednich do wieku.
Wskazania do leczenia operacyjnego oraz czas podjęcia interwencji pozostają kontrowersyjne. W przypadkach zaawansowanych, warstwa tkanki tłuszczowej zasłaniająca prącie od góry powinna być usunięta, a tkanka podskórna na grzbietowej stronie u podstawy prącia powinna być umocowana do powięzi łonowej, natomiast tkanka podskórna moszny umocowana do brzusznej strony u podstawy prącia. W najcięższych przypadkach można dodatkowo uwolnić więzadło wieszadłowe prącia.
Każda operacja jest poważna i po każdej operacji mogą wystąpić powikłania. Zabieg chirurgiczny w znieczuleniu ogólnym może wiązać się z pewnym ryzykiem wystąpienia powikłań i skutków niepożądanych. Nie ma żadnego działania medycznego bez ryzyka, jednak w normalnych okolicznościach, w rękach doświadczonych specjalistów anestezjologa i chirurga, operacja powinna być bezpieczna i pewna oraz wolna od powikłań.
Z wyrazami szacunku,
M. Śmigielski
|
2. Witam.Czy to prawda ,że z operacją prącia pogrążonego trzeba poczekać aż dziecko ukończy 3 latka ? I czy "to" się może samo "wyregulować" . Mój syn ma 2 lata i czasem zdarza się że siusiak jest cały na zewnątrz ale częśćiej jest częściowo schowany. Witam,
Nie ma ściśle określonego wieku kiedy należy wykonać operację. Gdy syn schudnie to z pewnością większa część prącia będzie widoczna.
Z poważaniem
M. Śmigielski |
3. Jak szybko pacjent, dochodzi do siebie, po operacji prącia pogrążonego? Czy istnieje możliwość że operacja może sie nie udać i zabieg będzie trzeba powtórzyć, lub też szwy podskórne, podwiązujące mogą uledz naruszeniu? Witam,
Określenie "dochodzenia do siebie" jest bardzo nieprecyzyjne, więc trudno mi udzielić odpowiedzi na to pytanie. Każda operacja może się udać lub nie, a szczególnie jeśli ocenia się efekt kosmetyczny. Ocena pacjenta może różnić się od oceny lekarza.
Z poważaniem
M. Śmigielski |
4. Czy trzeba usuwać szwy po operacji prącia zatopionego - o ile oczywiście szwy zewnętrzne są tzw. samorozpuszczalne. Jeśli nie to ile czasu takie szwy mogą się rozpuszczać? Witam,
Szwów rozpuszczalnych używa się po to, aby nie trzba było ich usuwać. Szwy rozpuszczalne powinny się wchłonąć najpóźniej do 3 miesięcy po zabiegu.
Z poważaniem
M. Śmigielski |
5. Nasz synek jest świerzo po operacji prącia zakrytego. Minęło trzy doby, i opuchlizna świetne zaczyna zchodzić, aczkolwiek całość wygląda okropnie - niczym po bitwie. Zastanawiamy się ile pacjent po operacji będzie odczuwał tzw, boleści związane z ciągmięciem szwów wewnetrznych i co stosować by przynieść ulgę dziecku na szwy zewnętrzne. Witam,
To pytanie należy skierować do chirurga, który wykonał operację, on bowiem najlepiej wie jakie szwy i gdzie zakładał. Z pewnością pacjent dostał zalecenie przyjmowania odpowiednich leków przeciwbólowych.
Z poważaniem
M. Śmigielski |
|
O mnie

Przyszedłem na swiat 17 lutego 1952 roku. Studia na Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Warszawie ukończyłem w 1976 roku i zostałem zatrudniony w Centrum Zdrowia Dziecka. Po ukończeniu stażu podyplomowego, w latach 1977 - 1980 byłem oddelegowany do Kliniki Chirurgii Dziecięcej Centrum Kształcenia Podyplomowego WAM, gdzie pod kierunkiem profesora Zygmunta Kalicińskiego ukończyłem specjalizację I stopnia w zakresie chirurgii dziecięcej. Od 1981 r. byłem asystentem w Klinice Chirurgii, a potem w Klinice Urologii Dziecięcej CZD. Specjalizację II stopnia z chirurgii dziecięcej uzyskałem w 1984 r.
Więcej >>> |